Witamy w Szkole Europejskiej - Szkoła Podstawowa
 
czwartek, 9 września 2010

Nasze talenty, pasje, sukcesy…

 

Nie każdy człowiek ma wielki talent, ale…

Jeżeli jest coś, co lubimy robić najbardziej, co sprawia nam frajdę, w czym pragniemy się doskonalić - to znaczy, że odkryliśmy swoją pasję. Takie zamiłowanie do twórczego działania nadaje życiu sens, sprawia, że nie doświadczamy nudy i jesteśmy po prostu szczęśliwi.

Właśnie tutaj będziemy dzielić się sukcesami, opowiadać o naszych pasjach i zarażać innych wirusem kreatywności.


„SZTUKA NAS SZUKA”

 


Elżbieta Garncarek: Agato, w pierwsze wiosenne dni Twoje obrazy dekorowały naszą szkołę. Dzięki nim dokoła zapanowała  niezwykła atmosfera. Mogliśmy na własnej skórze poczuć kojący i jednocześnie inspirujący wpływ sztuki.
Jak zaczęła się Twoja przygoda z farbami?


Agata Mielczarek: Zaczęłam rysować jako mała dziewczynka, ale nie było to dla mnie tak pasjonujące. Po prostu to lubiłam, był to dla mnie sposób na spędzenie wolnego czasu. Później przestałam. A czemu wróciłam…? Sama nie jestem w stanie tego stwierdzić. Po prostu poczułam, że chciałabym od czasu do czasu coś „zmalować”.

E. G.: I „zmalowałaś” całkiem dużo i całkiem interesująco. Skąd w Tobie ta potrzeba tworzenia?


A. M.: Potrzeba tworzenia, to potrzeba wyrażenia siebie. Pokazania innym tego, co nas zachwyca, frapuje, co nas zaskakuje, lub nawet obrzydza. Mam takie dni, że po prostu siadam i rysuję, zobaczę coś, co mnie zainteresuje i chcę to uwiecznić. Takim inspirującym obrazem jest często bałagan w domu :)

E. G.:  To prawda! Właśnie z chaosu powstał świat. Co najbardziej ekscytuje Cię w akcie tworzenia?

A. M.: Uważam, że najwspanialszym aspektem sztuki jest możliwość wszechwładzy. Autor, jako stwórca może ze swoją pracą zrobić cokolwiek zechce, jest jej panem. Jest panem świata, który sam tworzy. Może też przetwarzać otaczającą go rzeczywistość. Może ją zmieniać jak tylko mu się  podoba.
Te możliwości sprawiają, że każdy obraz jest wytworem indywidualności. Każdy ten sam przedmiot lub osobę przedstawi w zupełnie inny sposób. I to właśnie jest piękne - ta różnorodność.

E. G.: Wśród prac, które prezentowałaś na szkolnej wystawie SZTUKA NAS SZUKA jest kilka kopii obrazów Claude’a Moneta? Czyżby ten impresjo-nista był Twoim mistrzem?

A. M.: Bardzo trudno mi powiedzieć, który z malarzy jest moim ulubionym. W różnych etapach lubię kogoś innego i kimś bardziej się interesuję. Teraz sporo czytam o Gustavie Klimcie i Edgarze Manecie. Podoba mi się zwłaszcza symbolika, którą posługuje się tych dwóch panów, ale wykonanie jest oczywiście równie mistrzowskie. Wydaje mi się jednak, że niemalże każdy ze słynnych malarzy, o których mówi się w naszych czasach głośno, zasługuje na szacunek i podziw. W większości są to oczywiście jednostki wybitne i genialne jak Picasso czy Salvador Dali.

E. G.: Twoje obrazy są pięknie oprawione. Rozumiem, że eksponowane na co dzień cieszą oczy nie tylko domowników. Z pewnością masz duży talent, czy doskonalisz swoje umiejętności pod okiem profesjonalistów?


A. M.:(śmiech) Wbrew pozorom,  nauczyciele i uczniowie naszej szkoły to pierwsze osoby „z zewnątrz”, które oglądały moje prace. Właściwie jedyni moi dotychczasowi widzowie to rodzina. Jednak fakt, że publika była tak nieliczna nie powstrzymał mojej mamy przed oprawieniem wszystkich prac.
   Chodziłam kilka lat do plastyczki, znajomej rodziców, pod okiem której powstały obrazy wystawione w szkole. Dzięki tej wystawie trafiłam na niezwykłe, profesjonalne warsztaty, które sprawiają mi mnóstwo przyjemności i jestem pewna, że zaowocują w przyszłości.



E. G.: Agato, mam nadzieję, że nasz zachwyt nad Twoimi pracami rozbudzi w Tobie jeszcz
e silniejszą potrzebę artystycznego wyrażania siebie.

A.M.: Z całą pewnością już to zrobił! Usłyszawszy pierwszy raz aż tyle miłych opinii na temat moich prac byłam w niesamowitym szoku, który okazał się jednak siłą napędzającą do działania. Dziękuję jeszcze raz wszystkim, którzy dali mi tyle szczęścia i motywacji w dniu wystawy. To było niezapomniane przeżycie.

 



Wywiad z Magdą Alex - uczennicą  4 klasy Anglojęzycznej Szkoły Podstawowej

 

Elżbieta Garncarek: Madziu, domyślam się, że będzie to pierwszy wywiad w Twoim życiu.

Zacznijmy więc od początku! Masz 12 lat, od ilu lat rysujesz, malujesz?

Magda Alex: Rysuję od bardzo dawna, zaczęłam, kiedy miałam około 2 lat.

E.G.: Czy pamiętasz swój pierwszy rysunek?

M.A.: Mój pierwszy rysunek zachowałam na pamiątkę, przedstawia Teletubisie. Kiedy go zrobiłam,

miałam 2 lata.

E.G.: Kto pierwszy zauważył, że Twoje prace są ciekawe i że powinnaś doskonalić się w tym kierunku?

M.A.: Do rysowania i malowania jako pierwsi zachęcali mnie rodzice i koledzy.

E.G.: Wspomniałaś kiedyś, że chodzisz na warsztaty plastyczne. Czego uczysz się na nich ?

M.A.: Raz w tygodniu, w czwartki chodzę na zajęcia plastyczne prowadzone przez panią Izabelę.

Bardzo lubię te zajęcia, bo uczę się ciekawych technik, na przykład: malowania farbami olejnymi,

tworzenia kompozycji poprzez odciskanie kalki technicznej na kartonie.

E.G.: A jaka technika jest Twoją ulubioną?

M.A.: Najbardziej lubię szkicować ołówkiem, a od niedawna polubiłam właśnie farby olejne.

E.G.: Ile czasu poświęcasz rysowaniu, malowaniu?

M.A.: Raz w tygodniu mam 1,5 - godzinne zajęcia, a poza tym rysuję i maluję w każdej wolnej chwili.

E.G.: Gdzie znajdujesz tematy do kolejnych prac i co czujesz w czasie tworzenia?

M.A.: Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bo mam bardzo dużo inspiracji. Rysuję, bo sprawia mi to

radość. Ostatnio moim obiektem dość często była Ava.

E.G.: ?

M.A.: Ava - to mój szczurek.

E.G.: Co radziłabyś wszystkim, którzy chcieliby rozwijać swoje pasje, a nie mają dość motywacji,

odwagi?

M.A.: Takim osobom radziłabym, żeby robiły to, co lubią najbardziej i słuchały głosu swojego serca.

E.G.: Madziu, już dziś zapraszam Cię do udziału w naszej szkolnej wystawie „Sztuka szuka nas”. Masz

dużo czasu, może pokusisz się na wykonanie cyklu, tzn. kilku prac plastycznych tworzących całość?

Dziękuję za rozmowę i życzę Ci wytrwałości w rozwijaniu artystycznej pasji.

 



 


 

Zuzia Holwek  z 2. klasy gimazjum opowiada nam o swojej wielkiej pasji czytania, o - jak sama pięknie ujęła - apetycie na książki.

 Mogłabym długo mówić o książkach …

Twórczość każdego autora jest inna i prawie każda zasługuje na uwagę. Interesują mnie książki wszelkiego rodzaju. Gdybym musiała wymienić najbardziej ulubione, nie wiedziałabym, które wybrać. Oczywiście są i takie pozycje, które nie podobają mi się i czuję się nimi nawet zniesmaczona, lecz podobno o gustach się nie dyskutuje ;).

Gdy byłam młodsza czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce, chyba że były to książki, które śmiertelnie mnie nudziły, np. "Krzyżacy". Teraz staranniej dobieram lektury w zależności od nastroju i tego, czym aktualnie się interesuję. Po prostu muszę "mieć apetyt" na jakąś książkę, bo inaczej to nie ma sensu i jest to po prostu mordęga, jeśli czuje się przymus i nie odczuwa się przyjemności z czytania. Często czytam biografie muzyków i zespołów. Czasem mam ochotę na coś ogłupiającego lub bez głębszych myśli, żeby po prostu trafić do jakiejś innej rzeczywistości, wyrwać się z codzienności. Interesuję się również filozofią, zatem staram się czytać dzieła bardziej lub mniej znanych filozofów. Cenię sobie książki  zmuszające do myślenia. Teorie spiskowe i istoty nadprzyrodzone również są mile widziane. Jak najbardziej oprócz literatury współczesnej staram się zapoznawać z klasycznymi dziełami. Niestety, na czytanie mam coraz mniej czasu lub jestem zbyt zmęczona, by zrobić cokolwiek. Dlatego czytam po nocach, w weekendy lub w piękny czas zwany wakacjami, feriami i świętami. Gdy znajdę wyjątkową książkę, którą po prostu MUSZĘ przeczytać, rzucam wszystko i to robię. Uwielbiam czytać odkąd nauczyłam się rozróżniać litery. Czytanie odpręża mnie lub wprowadza na tereny mojej wyobraźni, o których wcześniej nie miałam pojęcia. Ostatnio zafascynowała mnie  w dużej części autobiograficzna powieść „W drodze”. Autor J. Kerouac (amerykański pisarz) opisuje w niej historie zwykłych na pozór ludzi, przedstawia kulturę podróżowania w Ameryce lat 40. i 50. Urzekł mnie nonkonformizm bohaterów.

Zachęcam wszystkich do poznania tej książki i w ogóle do czytania! Dla mnie świat bez książek po prostu nie istnieje.

 Zuzia Holwek

  

Prezentujemy także dyplomy osób, które w roku szkolnym 2008/2009 zdobyły uznanie i zostały nagrodzone za udział w konkursach z różnych dziedzin:

Marta Koptas (kl. II) kocha taniec towarzyski i zajęła wysokie miejsca w swojej kategorii wiekowej na skalę ogólnopolską.

   <

Agnieszka Wichman, Alicja Pawłowska  i Zuzanna Holwek (kl. I) – zwyciężyły w Ogólnołódzkim  Konkursie „Jak być szczęśliwym w rodzinie?”. Dziewczyny zaśpiewały piosenki z niełatwego repertuaru V. Villas, N. Kukulskiej i M. Bajora. Swój sukces zawdzięczają również Joannie Sztachańskiej (kl. IB 1) i prof. Weronice Kozerze- Huszczo, które czuwały nad ich solidnym przygotowaniem się do występu.

Jarosław Chruściel (kl. I) –  został finalistą Wojewódzkiego Konkursu Przedmiotowego z Języka Niemieckiego.

Igor Pławik, Sijana Mamos, Aleksandra Mirek (kl. III)  i Martyna Panasiuk ( kl. II) –  to finaliści Wojewódzkiego Konkursu Języka Angielskiego przygotowani przez prof. Beatę Stępień.

 

Oprac.: Elżbieta Garncarek

Autorem tekstu jest A. Bednarczyk
Napisano w środę, 12 maja 2010